Tempo pracy tłumacza

Kiedy mamy tekst do przetłumaczenia, jakiś dokument lub cokolwiek innego, zazwyczaj potrzebujemy tego na wczoraj. Nawet nie dlatego, że jest to bardzo pilne, chociaż i takie przypadki się oczywiście zdarzają, ale zawsze lepiej mieć coś takiego gotowe już niż na późniejszy termin. To zupełnie oczywiste. W praktyce jednak na tłumaczenie trzeba trochę poczekać, ponieważ nie jest to coś, co można zrobić w kilka sekund. Z wyjątkiem może jedynie tłumaczenia symultanicznego, które trzeba zrobić w kilka sekund, bo ktoś już mówi następne zdanie. Czas wykonania usługi tłumaczeniowej jest bezpośrednio związany z kosztem, jaki przyjdzie nam ponieść za uzyskanie tłumaczenia.

Standardowe tłumaczenieopen-book-library-education-read-159621

Zazwyczaj tłumacz norweski poinformuje nas, ile zajmie mu wykonanie naszego zlecenia. Czas nie jest ani krótki, ani długi, ponieważ najczęściej zostaniemy poinformowani, że tłumaczenie kilkustronicowego tekstu to dla tłumacza wyzwanie na kilka dni. W normalnych warunkach tłumacz norweski polski nie będzie się spieszył i będzie wykonywał zlecenia powoli, po kolei. W takim wypadku zapłacimy standardową stawkę za zlecenie.

Zlecenia przyspieszonedictionary-reference-book-learning-meaning-159581

Jeśli zlecenie jest nam potrzebne w krótkim czasie, możemy ten fakt wskazać tłumaczowi. Zazwyczaj każdy tłumacz norweskiego posiada w swoim cenniku specjalną pozycję odnoszącą się do wykonania usługi w terminie przyspieszonym, co zwykle oznacza czterdzieści osiem godzin od momentu otrzymania tekstu. Taka usługa może być nawet o kilkadziesiąt procent droższa od podstawowej usługi tłumaczeniowej.

Tłumaczenie „na już”

W praktyce czasami potrzebna jest usługa wykonywana na wczoraj, czyli tak szybko, jak to tylko możliwe. Tłumacz może wykonać tłumaczenia norweski w taki sposób, że rzuci wszystko inne i będzie pracował tylko nad zleconym tekstem.

Wtedy czas wykonania zlecenia będzie równy czasowi realnie potrzebnemu na wykonanie zadania, bez żadnych przerw czy okresów oczekiwania. Jest to oczywiście usługa odpowiednio wyżej płatna i najczęściej konieczne jest wynegocjowanie stawki z tłumaczem. Nie zawsze też zgodzi się na jej wykonanie. Tłumacz to też człowiek i może nie mieć czasu na wykonanie zlecenia. Wtedy żadne pieniądze go nie przekonają, że warto jest podejmować się dodatkowej pracy. Nie powinno to dziwić, chociaż jak pokazuje życie, zaoferowanie odpowiednio wysokiej stawki potrafi zmienić punkt widzenia tłumacza.